niedziela, 27 listopada 2016

RECENZJA: Karma dla psa Markus Mühle ,,NaturNah Hundefutter''

Ostatnimi czasy postanowiłam wypróbować poleconą, niemiecką karmę Markus Muhle.
Internet nie jest jeszcze zasypany opiniami na jej temat, i choć byłam nastawiona bardzo pozytywnie, nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać. Jako szczęśliwa posiadaczka Labradora, nigdy nie muszę wcześniej zamawiać próbek czy mniejszych opakowań, bo biszkopt wsunie wszystko co tylko mu się napatoczy.

Zamówiłam dość niestandardową ilość karmy, bo 16,5 kg, a samego zamówienia dokonałam na stronie luposankarma.pl. Kontakt ze sklepem można uznać za dobry, samą przesyłkę również, mogę się przyczepić do nieporozumienia, w wyniku którego otrzymałam informację, iż sklep nie odnotował wpłaty na konto, szybko jednak problem się rozwiązał.

Przesyłka zawierała 15 i 1,5 kilogramową paczkę karmy, oraz drobny gratis - 2 próbki jakiegoś innego, hipoalergicznego i bezzbożowego pożywienia. Opakowanie Markus Muhle - ku mojemu zaskoczeniu, jest wykonane prawie całkowicie z papieru.
Ze względu na sporą wielkość granulek w testowanym przeze mnie wariancie Naturnah Hundefutter karma nadaje się tylko dla dużych oraz średnich psów. Pojedynczy krokiet kształtem przypomina dwa złączone ze sobą walce.

~ porównanie granulki do monety jednozłotowej
Producent zaznacza, iż karma jest tłoczona na zimno, zawiera m.in. owoce oraz zioła. Krótki termin przydatności wynoszący jedynie 6 miesięcy od otwarcia opakowania, świadczy o dobrej jakości produktu i niskiej ilości (bądź całkowitym braku) sztucznych konserwantów. Kawałeczki karmy pachną dość intensywnie (lecz nie uciążliwie) i są całkowicie suche - nie brudzą więc dłoni, ale za to na dnie opakowania czy pudełka w którym będziemy przechowywali karmę, nigdy nie brakuje okruchów. Skład karmy Markus Muhle jest bardzo dobry, można się jedynie przyczepić do zawartości mączki ryżowej oraz ziaren ryżu, ale węglowodany w takiej formie też są potrzebne, choć każdy z nas wolałby na ich miejscu widzieć jeszcze więcej mięsa.
Skład oferowany przez niemiecką markę wygląda następująco:
mięso drobiowe suszone i zmielone 28%, mączka ryżowa pełnoziarnista z otwartego ziarna, mączka z dzikich żwaczy 8%, ziarno ryżu, mączka z kości dziczyzny 5%, topinambur w formie mączki, mączka  rybna 5%, buraczany szpik suszony, olej lniany tłoczony na zimno, olej rzepakowy tłoczony na zimno, mączka z żółtka 2%, borowina suszona, proszek owocowy 2% (w skład którego wchodzą: porzeczka, ananas, papaja, banany, wiśnia, acerola, jabłka, gruszki, borówka czarna, mango, maliny), mieszanka z ziół suszona, olej z łososia, mączka z alg, yucca Schidiegra suszona i zmielona.
Pod względem składu jest to na razie najlepszy jaki miałam okazję zobaczyć na opakowaniu zakupionej przeze mnie suchej karmy. Wcześniej mieliśmy już jakże kontrowersyjny Royal Canin, a także Brit.

Markus Muhle świetnie wypada również cenowo, bo za opakowanie o wadze 16,5 kg zapłacimy ok. 130 zł. Genialne rozwiązanie dla ludzi ceniących sobie wysoką jakość, ale uważających zakup ponad dwukrotnie droższej karmy Orijen przy dużym psie - za cenową przesadę.
O Markus Muhle nie usłyszycie w mediach, ale przeważnie jest tak, że producenci zamiast inwestować w marketing wolą zainwestować w dobrą jakość swojego produktu, to właśnie sprawdza się i tym razem.

Jest to pierwsza karma, do której nie jest konieczne dorzucanie skorupek, dodatkowych ziół czy kefirów (choć czasem i tak to robię), ze względu na swoją kompletność. Ciężko jest mi powiedzieć, jak karmę odebrała Saba. Smakowo jak zawsze bez zarzutu, jeśli chodzi o wypadanie sierści - według mnie ona zawsze wypada w takiej samej ogromnej ilości mimo stosowania bogatej we wszystkie witaminy i minerały diety.
Na  plus
~ krótki termin przydatności (brak konserwantów)
~ dość bogaty skład
~ bardzo atrakcyjna cena względem oferowanej jakości
~ brykieciki karmy nie brudzą
~ lubiana przez psy (w tym wszystkożerną Królewnę Biszkoptów)

Na minus
~ karma jest krucha 
~ tylko jeden rozmiar krokietów w wariancie Naturnah Hundefutter

Podsumowując, polecam tą karmę każdemu z dużym bądź średnim psem. Jest bardzo dobra cenowo i jakościowo, bez problemu kupicie ją w internecie. Piszę tą recenzję z lekkim opóźnieniem, więc aktualnie muszę zamówić kolejny worek karmy - będzie to ta sama czy też inna, bo choć tę uwielbiamy - tak samo lubimy też eksperymentować i z pewnością nie jest to ostatnia recenzja karmy na tym blogu. 

Na dzień dzisiejszy, niemiecką karmę Markus Muhle Naturna Hundefutter uznajemy z wielu powodów za godną polecenia wszystkim psiarzom! :)
*post niesponsorowany